Po decyzji w sprawie Tadeusza Rydzyka postanowiłem zrezygnować z prowadzenia bloga w salonie24. Zakładając ten blog chciałem pisać o szczególnie interesujących mnie relacjach między zinstytucjonalizowaną religią i państwem. Teraz jednak nie potrafię pisać o tym bez emocji. Musiałbym używać mocnych określeń, takich jakie w stosunku do sprzedajnego Rzymu stosował dr Marcin Luter. Przypominam, że najłagodniejsze z nich to "nierządnica babilońska". Kościół ugiął się przed ziejącym  nienawiścią klechą, przewodzącym fanatycznej sekcie, a wszystko po to, aby nie stracić rzeki pieniędzy płynącej z medialnego koncernu. Nie wierzę, że papież zrobi w tej sprawie cokolwiek, a na skompromitowany polski episkopat w ogóle nie można już liczyć. Mogę mieć tylko nadzieję, że moja żona, która jest katoliczką, z godnością zniesie upokorzenie, jakim jest trwanie w tak zdegenerowanej wspólnocie.

Wystarczy... Żegnam i pozdrawiam serdecznie wszystkich, z którymi miałem okazję wymieniać poglądy w trakcie tych dwóch miesięcy pobytu w salonie. Nie chcę nikogo obrażać, dlatego to już ostatni wpis. Nie będę również udzielał się w komentarzach. Przepraszam tych, którym sprawiłem przykrość moimi opiniami na temat Kościoła katolickiego (szczególnie Sosenkę!), ale nic nie poradzę na to, że właśnie w czarnych barwach postrzegam przyszłość tej wspólnoty, zwłaszcza w naszym kraju. Titanic z tłustymi prałatami i ajatollahem Rydzykiem u steru, zmierza nieuchronnie do zderzenia z górą lodową...

Zapowiadałem na tym blogu, że planuję zorganizować rajd grunwaldzki w 2010 roku. Z pomysłu się nie wycofuję. zainteresowanych proszę o kontakt: apostata76@gazeta.pl

Adieu!